- Czemu pan jest nieszczęśliwy
Katalog stron |ABA |Hostele beskidy„— Czemu pan jest nieszczęśliwy, doktorze — zapytał pewnego razu.
— Ach, Vincencie, tyle lat się trudziłem... i tak niewielu ludziom mogłem pomóc. Lekarz nie widzi nic innego prócz cierpienia.
— Zamieniłbym chętnie mój zawód z pańskim — rzekł Vincent.
Zmęczone oczy Gacheta rozbłysły.
— O nie, Vincencie, najpiękniejszą rzeczą w świecie jest być malarzem. Całe życie chciałem nim zostać... Ale mogłem tylko od czasu do czasu poświęcić godzinkę na malowanie. Chorzy zawsze mnie potrzebowali.
Ukląkł i wyciągnął spod łóżka Vincenta stos obrazów. Przytrzymał przed sobą płomienny słonecznik.
— Gdybym namalował tylko jeden obraz podobny do tego, Vincencie, uważałbym swoje życie za usprawiedliwione. Lata całe strawiłem na to, by ulżyć cierpieniom ludzi... W końcu umierali i tak... Więc po co mój trud Ale te pańskie słoneczniki... one będą leczyć ból serc i przynosić ludziom radość przez stu
lecia... I dlatego powinien pan czuć się szczęśliwym, a swoje życie uważać za udane.
W kilka dni później Vincent namalował portret doktora w białej czapce i granatowym surducie na kobaltowym tle. Głowę dał bardzo jasną w tonie; dla oddania rąk posłużył się również jasnym cielistym odcieniem. Gachet opierał się o czerwony stół, na którym widniała żółta książka i naparstnica z purpurowymi kwiatami. Gdy Vincent skończył, sam był zdumiony, odkrywając w portrecie doktora podobieństwo do swego autoportretu z Arles sprzed przybycia Gauguina.“(8)
Bukmacher |Cennik usług budowlanych |Typy